
KILKA SŁÓW O NAS....
Zwierzęta, a w szczególności psy sa moją życiową pasją. To już 18 lat jak los splatał mi figla i postawił na mej drodze bullterriera. Była to pręgowana suczka zakupiona w hodowli "Buldożer"-BORA Buldożer. Mimo, iż wydała na świat tylko jeden miot (1 piesek i 1 suczka) od niej właśnie wzieła początek hodowla Bisurman. Następnie zostały w hodowli AGRA i AFRA Bisurman, a potem BUFFY, BROMBA, CINDY i CHANDOR oczywiście Bisurmany.W roku 2006 dołaczyły do naszych bulików dwie suczki Janka Gallbul i Formosa Asmoddeus a w 2007 chłopczyk ze słowackiej hodowli Pajar -NASH w domu poprostu IGO. Dziś wiem , ze nie był to przypadek. Jest to rasa, która oprócz zewnętrznej, innej wśród psów urody posiada swoisty magnetyzm, na który sklada sie siła (zarówno fizyczna jak i psychiczna), inteligencja, upór, odrobina przekory, szczypta krnąbrności, a przede wszystkim bezmiar miłości ofiarowany bezinteresownie nam ludziom. Wiem napewno , że bullterrier to choroba, która zapada w sercu i jest nieuleczalna. W roku 2002 wspólnie z mężem postanowiliśmy wprowadzić do hodowli jeszcze jedną rasę. Miała to być rasa zupełnie inna niż bullterrier. Po wielu analizach nasz wybór padł na Mastifa Tybetanskiego.. W 2003 roku zakupiliśmy w kraju suczkę ASMA-UMA Miriada (w domu Shakira), a w 2004 r w czeskiej hodowli psa OSPA-BRUG Strazce z Tibetu (w domu Logan). W odróżnieniu od spontanicznych bulików tybetany sa psami spokojnymi, majestatycznymi, bardzo inteligentnymi, można rzec, ze każdy ruch, gest, czynność mają przemyślaną i nic nie dzieje sie bez konkretnego powodu. W ciągu dwóch ostatnich lat odkryłam swą drugą slabość, a sa nią z pewnoscią tybetany
Justyna Musiał